Misja Bejrut dobiega końca

Wczoraj polscy strażacy zakończyli misję ratowniczą w Bejrucie. Ich powrót zaplanowano na jutro. Z Polski wyruszy transport materiałów i sprzętu potrzebnego do walki z pandemią Covid-19, przygotowany we współpracy PSP z Ministerstwem Zdrowia.

Po wtorkowym wybuchu w Bejrucie, nadzieje na uratowanie kogokolwiek żywego spod gruzów są bliskie zeru. Oznacza to stopniowe wycofywanie zagranicznych ekip ratowniczych, w tym 39 strażaków grup poszukiwawczo-ratowniczych PSP tworzących średni moduł USAR Poland. Oni swoje działania zakończyli już wczoraj. W ciągu trzech dni Polacy przeszukali dwie wyznaczone dla nich strefy, pierwsza obejmowała głównie magazyny w porcie, druga budynki mieszkalne i obiekty użyteczności publicznej w bezpośrednim sąsiedztwie portu. W polskiej strefie znalazły się m.in. bejruckie centrum wystawiennicze, czy też komenda główna straży pożarnej.

Dziś zagraniczne ekipy, wspólnie z lokalnymi ekspertami zajmują się głównie oceną stanu budynków, które ucierpiały w wyniku wybuchu. Nasi strażacy zwinęli swoją bazę operacji ratowniczej w bazie libańskiej Marynarki Wojennej, położony około 300 metrów od epicentrum wybuchu. Godziny dzielące ich od powrotu do kraju spędzą już w hotelu. Ich wylot do Polski planowany jest na jutro, na godzinę 12:30.

Tymczasem w Polsce, trwają przygotowania do wysłania transportu z pomocą humanitarną do Libanu. Wczoraj strażacy PSP przewieźli transport materiałów i sprzętu, który pomoże Libańczykom w walce z pandemią Covid-19, przygotowany przez polskie Ministerstwo Zdrowia. Transport do Libanu zostanie wysłany drogą lotniczą.

Do eksplozji w bejruckim porcie doszło we wtorek (4.08) w godzinach popołudniowych. Według lokalnych władz, przyczyną wybuchu był pożar powstały w trakcie prac spawalniczych w portowych magazynach. W nich bez jakichkolwiek zabezpieczeń składowano m.in. 2750 ton saletry amonowej (azotanu amonu), które kilka lat temu skonfiskowały lokalne władze. Potężna eksplozja wyrządziła ogromne straty w infrastrukturze, ale przede wszystkich pozbawiła życia co najmniej 154 osób. Około 6 tys. osób odniosło różnego rodzaju obrażenia. Polska misja, w której skład weszło 39 strażaków i 4 psy ratownicze modułu MUSAR Poland, 4 strażaków specjalistów CBRNE, a także 11 przedstawicieli Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, do Bejrutu wyruszyła w środę przed północą. Na pokład LOT-owskiego dreamlinera zabrali kilkanaście ton specjalistycznego sprzętu ratowniczego, medycznego, logistycznego.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

USAR Poland już działa w Bejrucie

Misja ratownicza polskich strażaków w Libanie

Fotorelacja: Twitter/Państwowa Straż Pożarna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *