Pożar przyjechał pod remizę w Bogdańcu

Na ogół to strażacy jadą pożarów. Raz na jakiś czas zdarza się jednak, że to pożar przyjeżdża do strażaków. Taka właśnie sytuacja miała miejsce wczoraj przed południem w Bogdańcu koło Gorzowa Wielkopolskiego. Pod miejscową remizę podjechała płonąca śmieciarka.

Nietypowa sytuacja rozegrała się wczoraj około godziny 10:00 w Bogdańcu. Do naczelnika tutejszej OSP zadzwonił kierowca śmieciarki, który zwrócił się o pomoc, ponieważ w pojeździe którym kieruje wybuchł pożar. Dodał również, że znajduje się w odległości około 2 kilometrów od remizy w Bogdańcu. Naczelnik bez chwili namysłu zarządził alarm. Do strażnicy przybyło jeszcze trzech strażaków.

Gdy płonąca śmieciarka nadjechała strażacy przystąpili do działań gaśniczych.

Dzięki przytomnej reakcji kierowcy i jednego pracownika obsługującego śmieciarkę uniknięto groźnego i kosztownego pożaru! – relacjonują druhowie na stronie facebookowej.

Na taki finał akcji wpływ być może miał fakt, że kierowcą feralnej śmieciarki był strażak, członek OSP z pobliskiego Rybakowa.

Jak się okazało pożar powstał od gorącego popiołu, który ktoś wrzucił do kosza na śmieci.

Foto nagłówkowe: Facebook/OSP Bogdaniec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *