Przepraszam Panów, że trąbiłem…

Strażacy spieszyli się do remizy na alarm. Kierowca, który zauważył jadące z dużą prędkością auto użył klaksonu. Gdy zorientował się, że „strąbił” strażaków, postanowił ich przeprosić.

Przepraszam Panów, że trąbiłem, nie wiedziałem, że jedziecie ratować ludzi od ognia. Szacunek, proszę o wybaczenie, Właściciel skody. Karteczkę z takim napisem za wycieraczką samochodu zobaczył jeden ze strażaków z podlubelskiej Konopnicy. Druhowie z Konopnicy zostali wczoraj zaalarmowani do zdarzenia. Jak wiadomo, w takich sytuacjach, każda sekunda jest cenna. Niektórzy, na alarm wyjechali prywatnymi pojazdami.

Na jednej z konopnickich ulic, kierujący skodą zauważył jadące z dużą prędkością auto i użył samochodowego klaksonu. Gdy po chwili zorientował się, że pędzącym autem jechali strażacy spieszący na alarm, postanowił przeprosić ich w ten, dość nietypowy sposób. Za wycieraczką jednego z aut stojących pod remizą OSP w Konopnicy zostawił karteczkę z odręcznie napisanymi przeprosinami.

Ochotnicy z Konopnicy dziękują kierującemu skodą za zrozumienie i miły gest.

Foto nagłówkowe: OSP Konopnica

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *