ArtykułKrajOSP

OSP Ratownictwo Wodne – Warszawa apeluje o pomoc. Bez sprawnych jednostek akcje ratunkowe są niemożliwe

Ochotnicza Straż Pożarna Ratownictwo Wodne – Warszawa stoi w obliczu kryzysu: obie ich łodzie ratownicze uległy awariom, a koszt naprawy jednej przekracza 10 000 zł. Jedną z łodzi udało się już przywrócić do sprawności, w przypadku drugiej problemem nadal jest brak funduszy na jej naprawę.

Ochotnicza Straż Pożarna Ratownictwo Wodne – Warszawa znalazła się w dramatycznej sytuacji. Obie łodzie ratownicze, na których opierała się większość ich działań na warszawskim odcinku Wisły i nie tylko, uległy awariom wykluczającym jednostkę z niesienia pomocy. Koszt naprawy jednej z nich przekracza 10 tysięcy złotych, a jednostka nie posiada środków, by przywrócić sprzęt do stanu używalności. Dzięki pomocy jednej z firm udało się usunąć serię usterek na łodzi quicksilver. Wciąż nie rozwiązany jest jednak problem łodzi Airboat, gdzie zachodzi potrzeba wymiany wirnika.

Zespół tworzy 47 wyszkolonych ochotników, którzy w ostatnich miesiącach nie tylko brali udział w akcjach ratunkowych podczas powodzi, ale przede wszystkim pełnili codzienne dyżury w Porcie Czerniakowskim. Ich obecność na wodzie była gwarantem bezpieczeństwa zarówno dla mieszkańców Warszawy, jak i turystów. Dziś są bezradni – mają ludzi, gotowość do działania, doświadczenie i sprzęt ochronny, ale brakuje im najważniejszego: w pełni sprawnych jednostek pływających.

W obliczu tej sytuacji strażacy uruchomili zbiórkę na platformie Pomagam.pl pod hasłem Na sprzęt ratowniczy dla OSP RW. Celem jest zebranie 50 tysięcy złotych. Do tej pory udało się zgromadzić nieco ponad 9 tysięcy od 127 darczyńców, ale to wciąż za mało, by wrócić na wodę. Każdy dzień opóźnienia to kolejny dzień bez ochrony na Wiśle, bez patrolu, który w razie potrzeby mógłby zareagować w kilka minut.

Ratownicy apelują o wsparcie – nie tylko finansowe, ale też w formie udostępnienia informacji. Im więcej osób dowie się o problemie, tym większa szansa, że pomoc nadejdzie szybciej. Ich sytuacja pokazuje, że nawet najlepiej wyszkolony zespół ochotników, bez odpowiedniego sprzętu, pozostaje bezsilny wobec zagrożeń. To moment, w którym społeczność może udowodnić, że bezpieczeństwo i poświęcenie nie są dla niej obojętne. Warszawa potrzebuje swoich wodnych ratowników z powrotem na służbie. Bez nich każda minuta na rzece jest mniej bezpieczna.

Fotografia nagłówkowa, ilustracyjna: OSP RW Warszawa

Translate »