ArtykułKrajPSP

Szczecin. 45-latek odpowie za uszkodzenie wozu bojowego PSP rzuconą butelką

45-letni mężczyzna odpowie za uszkodzenie samochodu bojowego JRG 1 KM PSP w Szczecinie, do którego doszło w noc noworoczną. Tuż po północy w wóz uprzywilejowany jadący na interwencję rzucona została butelka, która trafiła w szybę drzwi dowódcy zastępu. Podejrzanego zatrzymali policjanci ze szczecińskiego Śródmieścia.

Do incydentu doszło 1 stycznia kilka minut po północy. Strażacy ze Szczecina odebrali jedno z ponad tysiąca zgłoszeń, jakie wpłynęły tej nocy do jednostek PSP w całej Polsce. Dotyczyło ono zadymienia w jednym z budynków wielorodzinnych przy ulicy Legnickiej.

W drodze do tego zdarzenia zastęp JRG 1 przemieszczał się ulicą Krzywoustego w stronę samochodu ktoś rzucił przedmiotem, który trafił w szybę przednich drzwi z prawej strony samochodu (miejsca dowódcy zastępu). Na strażaków posypało się szkło, uszkodzone zostało również boczne lusterko samochodu. Strażacy zatrzymali się i powiadomili o zdarzeniu stanowisko kierowania oraz Policję.

Funkcjonariusze, którzy od razu podjęli działania w celu ustalenia sprawcy tego czynu, niezwłocznie rozpoczęli poszukiwania. Dzięki skutecznej pracy policjantów kryminalnych z Komisariatu Policji Szczecin – Śródmieście sprawca został zatrzymany. Obecnie prowadzone są dalsze czynności w tej sprawie.

 – poinformował w piątek Zespół Komunikacji Społecznej szczecińskiej Policji.

Zatrzymanym okazał się, dobrze znany tutejszym policjantom ze swojej kryminalnej przeszłości 45-letni mężczyzna. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Gdy wytrzeźwiał, został doprowadzony do Prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Jak wynika z informacji szczecińskiej Prokuratury Okręgowej, zdarzenie zakwalifikowano jako chuligański występek. W jego ramach 45-latek rzucił butelką w pojazd strażacki. W wyniku tego rzutu spowodował uszkodzenie lusterka i szyby, przez co naraził funkcjonariuszy straży pożarnej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zmuszając tym samym do zaniechania podjętej interwencji.

Strażacy na szczęście nie doznali obrażeń, nie wymagali pomocy medycznej. Do zdarzenia, w kierunku którego zmierzał zastęp wysłano inne siły i środki, ale jak się okazało zgłoszenie nie potwierdziło się. 45-letni mężczyzna nie został aresztowany. Prokurator zdecydował o zastosowaniu dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju. Wkrótce stanie przed sądem, gdzie za swój czyn będzie odpowiadał w warunkach recydywy. W tej sytuacji grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 7,5 roku.

Fotografia nagłówkowa: KMP Szczecin/KM PSP Szczecin

Translate »