Bobrowa: Pożar poddasza budynku hotelowego. Akcja trwała blisko 6 godzin
Około czterdziestu strażaków z jedenastu zastępów walczyło w nocy z pożarem budynku hotelowego w miejscowości Bobrowa koło Białegostoku. Akcja gaśnicza trwała całą noc, zakończyła się po blisko sześciu godzinach działań. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Bobrowa. W nocy z 12 na 13 stycznia 2026 roku w miejscowości Bobrowa pod Białymstokiem doszło do pożaru budynku hotelowego. Zgłoszenie o pożarze dachu wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Białymstoku o godzinie 0:43.
Po przybyciu pierwszych zastępów na miejsce zdarzenia stwierdzono pożar poddasza oraz częściowe objęcie ogniem konstrukcji dachowej obiektu. Działania ratowniczo-gaśnicze rozpoczęto od zabezpieczenia terenu oraz podania prądu wody od wewnątrz budynku w przestrzeń podsufitową, gdzie kamera termowizyjna wskazywała najwyższe temperatury.
Z uwagi na utrudniony dostęp do źródła ognia, spowodowany obecnością sufitów podwieszanych, konieczne było prowadzenie prac rozbiórkowych z wykorzystaniem drabin przystawnych. Istniało ryzyko rozprzestrzenienia się pożaru w pustych przestrzeniach poddasza, dlatego na miejsce zadysponowano dodatkowe siły i środki.
Strażacy, pracując w sprzęcie ochrony układu oddechowego, sukcesywnie demontowali elementy sufitów podwieszanych, jednocześnie gasząc ujawniane zarzewia ognia. Równolegle prowadzono działania z zewnątrz budynku – na miejscu zadysponowano dwie drabiny mechaniczne, z których ratownicy, zabezpieczeni w sprzęcie wysokościowym, podawali dwa prądy wody z wykorzystaniem lanc gaśniczych, przebijając poszycie dachowe i gasząc pożar w przestrzeni poddasza.
Na potrzeby działań zorganizowano dodatkowe zaopatrzenie wodne, w tym samochód GCBM 28/18 z JRG nr 2 w Białymstoku, oraz zabezpieczenie logistyczne w postaci dodatkowych butli powietrznych z kontenera OUO. W kulminacyjnym momencie akcji rozwiniętych było sześć linii gaśniczych – cztery w natarciu od wewnątrz budynku oraz dwie z drabin mechanicznych.
Po całkowitym opanowaniu pożaru obiekt został dokładnie sprawdzony przy użyciu kamer termowizyjnych. Nie stwierdzono ukrytych zarzewi ognia ani dalszych zagrożeń. Działania ratowniczo-gaśnicze trwały blisko sześć godzin. W akcji uczestniczyło 11 zastępów straży pożarnej, w tym około 40 strażaków z JRG nr 1, 2 i 3 KM PSP w Białymstoku oraz jednostek OSP z Zabłudowa, Folwark Wielkich i Rafałówki.
Fotografia nagłówkowa: mł. bryg. Piotr Bartnicki / KM PSP Białystok

