Fałszywy alarm a ekwiwalent dla strażaków OSP. RIO w Gdańsku wyjaśnia
Czy strażakom-ratownikom ochotniczych straży pożarnych należy się ekwiwalent za wyjazd do zdarzenia, które ostatecznie okazało się fałszywym alarmem? Wątpliwości w tej sprawie rozwiała Regionalna Izba Obrachunkowa w Gdańsku, odpowiadając na zapytanie wójt gminy Smętowo Graniczne Anity Galant.
Anita Galant – wójt gminy Smętowo Graniczne (woj. pomorskie) – zwróciła się na początku marca 2026 roku do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku o interpretację przepisów dotyczących strażackiego ekwiwalentu. Wątpliwości dotyczą sytuacji, gdy jednostka OSP została zadysponowana do zdarzenia, jednak po dotarciu na miejsce nie podjęto żadnych działań ratowniczych, ponieważ zagrożenie nie występowało. Kluczowe pytanie dotyczyło tego, czy w takiej sytuacji strażakom przysługuje ekwiwalent pieniężny.
RIO wskazała, że podstawą rozstrzygnięcia jest art. 15 ustawy o ochotniczych strażach pożarnych. Zgodnie z nim strażak ratownik OSP otrzymuje ekwiwalent za udział w działaniu ratowniczym, akcji ratowniczej, szkoleniu lub ćwiczeniu. Istotne jest przy tym szerokie rozumienie pojęcia „działania ratowniczego”.
Jak podkreślono w wyjaśnieniu, ustawodawca nie stworzył zamkniętego katalogu czynności uznawanych za działania ratownicze. Oznacza to, że każdorazowo należy analizować konkretną sytuację. Działaniami mogą być nie tylko bezpośrednie czynności na miejscu zdarzenia, ale także działania przygotowawcze, zabezpieczające czy rozpoznawcze.
W praktyce oznacza to, że już sam wyjazd zastępu do zgłoszenia stanowi podjęcie działań ratowniczych. Nawet jeśli po dotarciu na miejsce okaże się, że zagrożenie nie istnieje, nie zmienia to faktu, że strażacy odpowiedzieli na wezwanie i byli gotowi do podjęcia interwencji.
RIO zwróciła również uwagę na sposób naliczania ekwiwalentu. Zgodnie z przepisami liczy się go od momentu zgłoszenia wyjazdu jednostki lub jej gotowości do wyjazdu, a nie dopiero od chwili rozpoczęcia działań na miejscu zdarzenia. To dodatkowo potwierdza, że znaczenie ma samo zaangażowanie strażaków, a nie efekt końcowy interwencji.
W konsekwencji Regionalna Izba Obrachunkowa w Gdańsku uznała, że strażakom OSP przysługuje ekwiwalent także w przypadku fałszywych alarmów. Kluczowy jest fakt podjęcia działań w odpowiedzi na zgłoszenie potencjalnego zagrożenia.
