ArtykułKrajŚwiat

Szlezwik-Holsztyn. Wypadek z udziałem strażackiej drabiny. Po awarii strażak wypadł z kosza

Dwaj zawodowi strażacy zostali ranni podczas szkolenia z obsługi samochodu specjalistycznego z drabiną. Do zdarzenia doszło w jednostce zawodowej straży pożarnej w Preetz w niemieckim Szlezwiku-Holsztynie. W wyniku awarii jeden ze strażaków będących w koszu drabiny wypadł z niego. Trwa ustalanie okoliczności i przyczyn wypadku.

Według niemieckich mediów do wypadku na terenie ośrodka techniczno-gaśniczego w Preetz (powiat Plön, Szlezwik-Holsztyn) doszło w czwartek (17.10) przed południem lokalnego czasu. W jednostce odbywało się szkolenie operatorów strażackich drabin dla strażaków z Kilonii (stolicy kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn). W szkoleniu wykorzystano samochód typu DLA (K) 23/12 z technologią ramienia przegubowego, wyprodukowany w 2016 roku przez firmę MAGIRUS.

Jak wynika z ustaleń dziennikarzy niemieckiego Feuerwehr Magazine tuż przed wypadkiem przęsła drabiny były na maksymalnym wysuwie. Wówczas miało dojść do pęknięcia lin systemu wysuwu drabiny, co spowodowało złożenie się z dużą prędkością przęseł parku drabinowego do pozycji wyjściowej. W skutek tej awarii jeden ze strażaków znajdujących się w koszu wypadł z niego na wysokości 9 metrów. Drugi w nim pozostał. Obaj doznali obrażeń. Na szczęście obaj ratownicy byli zabezpieczeni sprzętem asekuracyjnym, co prawdopodobnie uratowało im życie i uchroniło przed jeszcze cięższymi obrażeniami. Podobne informacje publikuje też kiloński portal informacyjny Kieler Nachrichten.

W akcji ratunkowej uczestniczyły lokalne służby powiatu Plön. Poszkodowanym strażakom – instruktorowi i kursantowi – udzielono niezbędnej pomocy na miejscu zdarzenia. Następnie przetransportowano ich do szpitala. Ciężej rannego strażaka do szpitala zabrał śmigłowiec ratunkowy. Według aktualnych informacji nie ma zagrożenia dla życia rannych strażaków, a ich stan jest stabilny. Mieli jednak zostać w szpitalu na obserwacji.

Nieoficjalne ustalenia niemieckich mediów częściowo potwierdziła w piątek straż pożarna Kilonii. Jak wynika z komunikatu strażaków opublikowanego na profilu społecznościowym w trakcie szkolenia, z nieznanej obecnie przyczyny doszło do szybkiego, niekontrolowanego i niehamowanego cofnięcia się drabin z uderzeniem kosza.

Obecnie prowadzone jest śledztwo, z udziałem biegłych, które ma ustalić szczegółowe okoliczności i przyczyny zdarzenia. Również firma MAGIRUS zaoferowała pomoc w wyjaśnianiu przyczyn wypadku. W poniedziałek do Szlezwiku-Holsztynu udadzą się eksperci producenta strażackich autodrabin.


Napisz do autora

Translate »