InterwencjeŚwiat

Tragiczny początek roku w Szwajcarii: Dziesiątki ofiar eksplozji i pożaru w barze

W noworoczną noc w szwajcarskim kurorcie Crans‑Montana w barze „Le Constellation” doszło do potężnej eksplozji i pożaru. Dziesiątki osób zginęły, około 100 zostało rannych, w tym ciężko. Strażacy i ratownicy ewakuowali poszkodowanych, którzy trafili do ośrodków medycznych. Teraz trwa śledztwo zmierzające do ustalenia okoliczności i przyczyn nocnej tragedii.

Crans‑Montana (Szwajcaria) — Nowy Rok 2026 zaczął się od ogromnej tragedii w znanym alpejskim kurorcie narciarskim Crans‑Montana, w kantonie Valais gdzie eksplozja i pożar w zatłoczonym barze „Le Constellation” pochłonęły wiele ofiar i spowodowały obrażenia u wielu innych osób w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia podczas sylwestrowych uroczystości.

Do zdarzenia doszło około 01:30 w popularnym barze „Le Constellation”, gdzie bawiło się wiele osób świętujących nadejście Nowego Roku. W pewnym momencie nastąpiła potężna eksplozja, a zaraz potem ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie po lokalu, co doprowadziło do gwałtownego pożaru. W chwili zdarzenia lokal był zatłoczony. Ponadto bar znajdował się w części podziemnej z ograniczoną liczbą wyjść ewakuacyjnych. Wielu ludzi nie zdołało szybko opuścić budynku. Świadkowie relacjonowali chaos, panikę i przerażające sceny, gdy ludzie próbowali uciekać przez dym i ogień.

Szwajcarskie władze oraz media informują o dziesiątkach ofiar śmiertelnych, choć dokładnej liczby jeszcze nie potwierdzono. Najnowsze doniesienia mówią nawet o około 40 zabitych i około 100 osobach rannych, w większości ciężko, z poważnymi oparzeniami. Wśród poszkodowanych mogą być również turyści zagraniczni. Trwa ustalanie ich tożsamości. Również polscy przedstawiciele konsularni są w kontakcie z lokalnymi władzami.

Na miejscu pracowały dziesiątki zespołów ratowniczych. W działania zaangażowano około 150 ratowników — strażaków, ratowników medycznych i innych służb pomocowych. Poszkodowanych przetransportowano do szpitali około 40 ambulansami. 10 śmigłowców ratunkowych przetransportowało najciężej rannych do specjalistycznych ośrodków medycznych i oparzeniowych. Strażacy musieli jednocześnie prowadzić akcję gaśniczą w ciasnym, podziemnym lokalu, ewakuować osoby uwięzione w dymie i ogniu oraz zabezpieczać teren wokół budynku, który został całkowicie zamknięty dla ruchu. W rejonie Crans‑Montana wprowadzono strefę zakazu lotów, aby umożliwić sprawną koordynację działań ratunkowych.

Na tym etapie przyczyna wybuchu i pożaru nie została jeszcze oficjalnie ustalona. Wstępne ustalenia wykluczają działania terrorystyczne lub celowe podpalenie. Relacje wskazują, że pożar mógł rozpocząć się od użycia materiałów pirotechnicznych lub iskier (np. świec czy fajerwerków) wewnątrz lokalu, co miało zapalić sufit i szybko doprowadzić do rozprzestrzenienia ognia po drewnianych elementach wnętrza, jednak te informacje nie są jeszcze potwierdzone przez śledczych. Eksperci i zespoły dochodzeniowe pracują nad wyjaśnieniem okoliczności i przyczyn tragedii. Prowadzone są oględziny miejsca tragedii. Władze zapewniają, że wszystkie możliwe wersje zostaną dokładnie sprawdzone.

Tragedia w Crans‑Montana to jedno z najpoważniejszych zdarzeń z udziałem cywilów w ostatnich latach w Europie. W ścisłej współpracy służb ratunkowych, medycznych i śledczych trwają działania, by nie tylko udzielić pomocy poszkodowanym, ale też ustalić przyczyny dramatycznego wybuchu i ewentualne zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa imprez masowych.

Translate »