„Bitwa o wozy” pod lupą Watchdog Polska

„Bitwa o wozy” miała zachęcić mieszkańców najmniejszych gmin w Polsce do jak największego udziału w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich. Gmina, w której będzie największa frekwencja w województwie, dostanie pieniądze na wóz strażacki – głosiło wówczas MSWiA. Watchdog Polska postanowiła sprawdzić efekty akcji.

„Bitwa o wozy” to akcja profrekwencyjna, wymyślona w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji przy okazji wyborów prezydenckich w czerwcu zeszłego roku. Inicjatywa była skierowana do najmniejszych gmin w Polsce (do 20 tys. mieszkańców). Ta gmina, w której frekwencja wyborcza była najwyższa w skali województwa, miała otrzymać od MSWiA kwotę 800 tys. złotych z przeznaczeniem na zakup średniego wozu bojowego dla jednostki OSP. Takich wozów miało być szesnaście. W przypadku drugiej tury, resort nieco zmodyfikował zasady konkursu. Pod uwagę brano najwyższą frekwencję w gminach, ale według podziału administracyjnego sprzed 1999 roku (49 województw). Wykluczono również gminy, które zdobyły pieniądze na samochody w pierwszej turze Bitwy. Łącznie do polskich OSP miało więc trafić sześćdziesiąt pięć nowoczesnych wozów bojowych zakupionych w ramach tej akcji.

Od wyborów minął rok. Sieć Obywatelska – Watchdog Polska postanowiła sprawdzić Jak skończyła się «Bitwa o wozy». W tym celu Stowarzyszenie skierowało, w maju bieżącego roku, wnioski o udostępnienie informacji publicznej do wszystkich zwycięskich gmin. Watchdog zapytało gminy m.in. o to, czy samochody wygrane w akcji „Bitwa o wozy” trafiły już do gmin, a także czy zostały już przekazane do jednostek OSP. We wnioskach znalazło się również pytanie o to, czy gminy przekazały samochód innym jednostkom samorządu. Ostatnie pytanie kierowane było do tych samorządów, które nie odebrały samochodu, pomimo wygranej w konkursie. Stowarzyszenie poprosiło o podanie powodu takiego stanu rzeczy.

Jak skończyła się Bitwa o wozy?

Do czasu publikacji raportu o Bitwie, do Sieci Obywatelskiej – Watchdog Polska wpłynęły odpowiedzi na 56 wniosków.

W praktyce udzielone nam informacje w większości gmin ograniczały się do 4 słów – Tak. OSP w X., gdyż prawie wszystkie gminy (54) raportowały, że wygrane wozy zostały już zakupione – czytamy w komunikacie opublikowanym na portalu Stowarzyszenia.

Chociaż pytania zadane przez Watchdog Polska nie powinny nastręczać kłopotów, gmina Margonin poprosiła o wydłużenie czasu na odpowiedź. Tłumaczono to, nakładem pracy, jaki musi zostać wniesiony (przez Urząd Gminy – przyp. red.) w przygotowanie materiałów. W reakcji Watchdog skierował skargę na bezczynność organu, która przyniosła skutek. Gmina w również lakonicznej odpowiedzi przyznała, że wóz zakupiony za środki z konkursu trafił już do gminy. Korzysta z niego miejscowa OSP.

W pozostałych dwóch przypadkach okazało się, że gminy nie posiadają na swoim terenie jednostek OSP. Mowa tu o Podkowie Leśnej i Wielkiej Nieszawce. Jak sobie poradziły te samorządy? Podkowa Leśna zdecydowała się na przekazanie promesy jednostce z pobliskiego Milanówka. Stosowną uchwałę podjęli radni Podkowy Leśnej. Wybór jest nieprzypadkowy, bowiem ta jednostka najczęściej interweniowała przy zdarzeniach na terenie podwarszawskiego miasteczka.

Ciekawiej sytuacja wyglądała w drugiej gminie.

Gdy okazało się, że promesa nie przysługuje Wielkiej Nieszawce, bo nie ma tam Ochotniczej Straży Pożarnej, mieszkańcy postanowili założyć swoją OSP. Zaplanowali nawet spotkanie w tej sprawie, jednak dzień wcześniej dowiedzieli się… z gazety, że ich gmina podpisała list intencyjny z gminą Oborowo, która przejmie wóz wart kilkaset tysięcy za kwotę 80 tysięcy złotych. Wójt wspaniałomyślnie zapowiedział, że zapyta mieszkańców, na co chcą przeznaczyć te pieniądze. Ale nie zapytał, tylko postanowił kupić mobilną scenę na potrzeby Gminnego Centrum Kultury, twierdząc, że OSP jest w gminie niepotrzebna – czytamy w komunikacie Watchdog.

Ostatecznie, do Wielkiej Nieszawki nie trafił ani wóz bojowy, ani też scena. Na tą ostatnią nie zgodzili się radni. Zgodnie z ich decyzją całą kwotę przeznaczono na inwestycję drogową.

Nie wszyscy odpowiedzieli

Dziewięć gmin, pomimo ciążącego na nich obowiązku udzielenia informacji publicznej, dotychczas nie odpowiedziało na wniosek Sieci Obywatelskiej – Watchdog Polska. Są to gminy: Jordanów Śląski, Boniewo, Turobin, Inowłódz, Parchowo, Brusy, Masłów, Smyków i Stawiguda. Pod facebookowym postem informującym o kontroli dotyczącej Bitwy, pojawiły się jednak komentarze mieszkańców niektórych  tych gmin. Potwierdzili oni, że samochody trafiły do tamtejszych OSP.

Szczegółowe informacje o kontroli dotyczącej efektów „Bitwy o wozy” dostępne są TUTAJ.

Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska działa od 2003 roku. Od początku zajmuje się kontrolą instytucji publicznych z pomocą dostępu do informacji publicznej. Organizacja zajmuje się również edukacją i pomocą prawną w tej tematyce.

Fotografia nagłówkowa, ilustracyjna: Grafika akcji „Bitwa o wozy”/MSWiA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Translate »