JELCZ ze Stawiszyna będzie gasił pożary w Mołdawii

W Stawiszynie koło Kalisza miało miejsce oficjalne przekazanie wozu bojowego miejscowej OSP dla tworzącej się jednostki straży pożarnej w mołdawskiej gminie Sireti. JELCZ służył strażakom 21 lat. Mają nadzieję, że mołdawskim kolegom posłuży co najmniej tyle samo.

Kilka tygodni temu Ochotnicza Straż Pożarna w Stawiszynie koło Kalisza w województwie Wielkopolskim odebrała nowy wóz ratowniczo-gaśniczy GBA na podwoziu Renaulta. To oznaczało również rychły koniec służby eksploatowanego dotychczas trzydziestoletniego samochodu GCBA Jelcz. Pojazd – mimo swojego wieku – jest sprawny i nadal może służyć do zwalczania pożarów.

W tym samym czasie, należąca do polskiego skarbu państwa, Fundacja Solidarności Międzynarodowej poszukiwała wsparcia dla tworzącej się w mołdawskim Sireti jednostki ochotniczej straży pożarnej. Gmina ta położona jest ok. 20 kilometrów od stolicy kraju, Kiszyniowa. Co roku dochodzi tam do wielu pożarów, głównie pól uprawnych. Z kolei najbliższe jednostki straży pożarnej są zlokalizowane dosyć daleko. Stąd właśnie pomysł, aby zorganizować własną OSP. Jak to zwykle bywa w takich sytuacji, problemem nie są ludzie, bo chętnych jest wielu. Znacznie trudniej skompletować się sprzęt, bez którego jednostka nie będzie w stanie podejmować działań.

Z FSM od wielu lat współpracuje m.in. samorząd województwa wielkopolskiego. I tam też Fundacja szukała pomocy dla Gminy Sireti. Pomoc, w postaci ciężkiego wozu bojowego JELCZ zaoferowała właśnie Gmina Stawiszyn i miejscowa OSP.W piątek (8.10) na stawiszyńskim rynku miało miejsce oficjalne przekazanie wozu. Jak się okazuje JELCZ będzie pierwszym samochodem OSP w Sireti. Swoją cegiełkę, w postaci niezbędnego wyposażenia, dołożyły Kaliskie Zakłady Przemysłu Terenowego.

W spotkaniu uczestniczyli m.in. burmistrz Stawiszyna Grzegorz Kaczmarek; starosta kaliski Krzysztof Nosal oraz wicemarszałek województwa wielkopolskiego Krzysztof Grabowski. Stronę mołdawską reprezentowali: I sekretarza Ambasady Mołdawii w Polsce Octavian Berzan, a także delegacja Sireti, której przewodniczył burmistrz Leonid Boaghi. Stawiszyńscy strażacy mają nadzieję, że Jelcz będzie dobrze służył kolegom z Sireti co najmniej 21 lat, czyli tyle samo, ile służył im.

Fotografia nagłówkowa: Fb/OSP Stawiszyn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Translate »