ArtykułKrajOSP

Senat o „zielonym świetle” dla strażaków OSP. Jest poparcie, ale i poważne wątpliwości

Podczas dzisiejszego posiedzenia połączonych komisji senackich omawiano projekt wprowadzenia specjalnego oznaczenia świetlnego dla strażaków OSP dojeżdżających na alarm. Choć propozycja spotkała się z szerokim zrozumieniem, w trakcie dyskusji nie zabrakło pytań o jej skuteczność, możliwe nadużycia i wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Pierwsze czytanie projektu ma być kontynuowane.

Podczas posiedzenia połączonych komisji senackich, które odbyło się w piątek (21.04) omawiano projekt ustawy wprowadzającej możliwość stosowania przez strażaków ochotników specjalnego oznaczenia świetlnego w prywatnych pojazdach wykorzystywanych do dojazdu do akcji. Projekt przedstawił senator Maciej Żywno, podkreślając, że jego celem nie jest nadanie nowych uprawnień w ruchu drogowym, lecz zwiększenie bezpieczeństwa zarówno samych strażaków, jak i innych uczestników ruchu.

W trakcie obrad wskazywano, że strażacy OSP bardzo często docierają na miejsce zdarzeń własnymi samochodami, pozostając w praktyce anonimowymi uczestnikami ruchu drogowego. Zdaniem wnioskodawców może to prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, szczególnie w przypadkach, gdy liczy się czas reakcji. Proponowane „zielone światło” miałoby charakter wyłącznie informacyjny i nie dawałoby żadnych przywilejów, takich jak możliwość łamania przepisów czy wymuszania pierwszeństwa przejazdu.

Uczestnicy posiedzenia przywoływali doświadczenia strażaków ochotników, którzy zwracali uwagę na realne trudności związane z dojazdem do akcji, w tym problemy z parkowaniem czy ryzyko ponoszenia konsekwencji prawnych podczas prowadzenia działań ratowniczych. Podkreślano również, że jeszcze niedawno brakowało odpowiednich regulacji dotyczących ubezpieczenia strażaków w drodze do zdarzenia, co pokazuje, że obowiązujące przepisy nie zawsze nadążają za rzeczywistością.

Mimo ogólnego poparcia dla idei poprawy bezpieczeństwa strażaków ochotników, projekt wzbudził także szereg wątpliwości. Część senatorów i zaproszonych gości zastanawiała się nad realną skutecznością proponowanego rozwiązania, zwracając uwagę, że oznaczenie nie nakładałoby żadnych obowiązków na innych kierowców. Pojawiły się również pytania o to, czy uczestnicy ruchu drogowego będą właściwie interpretować takie sygnały oraz czy nie doprowadzi to do nieporozumień na drogach.

W toku dyskusji wskazywano także na ryzyko rozszerzania podobnych rozwiązań na inne grupy zawodowe, co mogłoby prowadzić do nadmiernego nagromadzenia pojazdów oznaczonych dodatkowymi sygnałami. Zdaniem części uczestników mogłoby to w efekcie obniżyć ich znaczenie i skuteczność.

Podkreślono również potrzebę dalszych analiz oraz konsultacji projektu, w szczególności z resortem spraw wewnętrznych. Niektóre środowiska ratownicze zgłaszały zastrzeżenia do proponowanych przepisów, choć jednocześnie deklarowały gotowość do udziału w dalszych pracach legislacyjnych.

Dyskusja pokazała, że problem bezpieczeństwa strażaków ochotników w drodze do akcji jest powszechnie dostrzegany, jednak wypracowanie skutecznych i jednocześnie bezpiecznych rozwiązań wymaga dalszych prac. Posiedzenie zakończyło się bez ostatecznego rozstrzygnięcia. Do tej pory nie wiadomo jednak, kiedy senatorowie mieliby wrócić do tego projektu.

ZAŁĄCZNIK

CZYTAJ RÓWNIEŻ

Zielone światła dla OSP pod ostrzałem. Podzielone opinie w konsultacjach Senatu

Zielone światła dla strażaków OSP. Senacki projekt zmian w ustawach opublikowany

 

Translate »