Awaryjne lądowanie cessny na wawerskich mokradłach. W działaniach wykorzystano sherpa

Usterka silnika to najbardziej prawdopodobny powód awaryjnego lądowania niewielkiego samolotu Cessna 150 na mokradłach w okolicach warszawskiego Wawra. Na miejscu interweniowało pięć jednostek straży pożarnej, ale dwójkę poszkodowanych ewakuowali ratownicy wojskowej grupy ASAR.

Do zdarzenia doszło w piątek (01.03) przed godziną 17:00. Niewielki samolot Cessna 150 wykonywał lot w okolicach Warszawy. Na jego pokładzie znajdowały się dwie osoby: około sześćdziesięcioletni mężczyzna i około trzydziestoletnia kobieta. Załoga zgłosiła problemy z silnikiem i skierowała się na lotnisko w Babicach. Maszyna nie dotarła jednak do celu. Konieczne okazało się awaryjne lądowanie w terenie przygodnym.

Ostatecznie maszyna wylądowała na grząskim terenie w rejonie ulic Kadetów i Trakt Lubelski na warszawskim Wawrze. Samolot znajdował się w pozycji odwróconej, podwoziem do góry, Informację o upadku samolotu do służb ratowniczych przekazali świadkowie. Na miejsce skierowano pięć zastępów (dwudziestu strażaków) ze stołecznych jednostek Państwowej Straży Pożarnej, a także zespoły ratownictwa medycznego i funkcjonariuszy Policji. Ratownicy po dojeździe na miejsce nie byli jednak w stanie szybko dotrzeć do poszkodowanych.

Udało się to skierowanym w to miejsce ratownikom ASAR (Aeronautical Search and Rescue) z bazy lotnictwa w Mińsku Mazowieckim. Podjęli oni na pokład śmigłowca „Sokół” poszkodowanych i przetransportowali ich do szpitala. Jak przekazano później, obrażenia jakich doznali nie były poważne. Po badaniach i zaopatrzeniu zwolniono ich do domu.

Służby zabezpieczyły miejsce wypadku i samolot. W sobotę (02.03) do pracy przystąpili dochodzeniowcy, śledczy i eksperci Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Do ich zadań należało m.in. wykonanie oględzin maszyny i miejsca i jej upadku. W tych działaniach wykorzystany został pojazd ATV marki Sherp, który znajduje się na wyposażeniu Akademii Pożarniczej. Z jego pomocą eksperci mogli bezpiecznie dotrzeć do miejsca, w którym upadła cessna by wykonać niezbędne czynności.

Wkrótce ma być podjęta próba wydobycia wraku cessny z miejsca upadku. To najprawdopodobniej będzie wymagało użycia śmigłowca, do którego samolot zostanie podczepiony.

Fotografia nagłówkowa: JRG 6 KM PSP m. st. Warszawy / Baza Szkolenia Poligonowego i Innowacji Ratownictwa Akademii Pożarniczej w Warszawie


Napisz do autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Translate »