Pracowity Sylwester i Nowy Rok. Blisko 2,4 tys. interwencji

Państwowa Straż Pożarna podsumowała noc sylwestrowo-noworoczną. W okresie 31 grudnia i 1 stycznia do godziny 6:00 strażacy podjęli blisko 2,4 tys. interwencji. Tylko w noc sylwestrowo-noworoczną gasili około 700 pożarów, które były efektem nieostrożnego odpalania fajerwerków.

Strażakom pełniącym służbę w Sylwestra i Nowy Rok tradycyjnie życzymy spokojnej służby. Jak pokazuje jednak statystyka interwencji nie dla wszystkich był to czas spokojny.

Podczas nocy sylwestrowej powstało ok. 700 pożarów wywołanych przez fajerwerki – poinformował rzecznik Państwowej Straży Pożarnej bryg. Karol Kierzkowski. Najwięcej takich zdarzeń miało miejsce na terenie województw dolnośląskiego, śląskiego, wielkopolskiego oraz mazowieckiego – przekazał Polskiemu Radiu bryg. Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP.

Według informacji przekazanych Polskiemu Radiu przez Kierzkowskiego 31 grudnia 2022 roku strażacy podjęli 1261 interwencji. Wybuchło wówczas 498 pożarów. 614 interwencji dotyczyło miejscowych zagrożeń, a 149 zakwalifikowano jako alarmy fałszywe. W pożarach tego dnia zginęły 2 osoby, 14 zostało rannych. Z kolei w wyniku zdarzeń określanych jako miejscowe zagrożenia śmierć poniosło 26 osób, a 118 zostało rannych.

Pracowite były również pierwsze 6 godzin nowego, 2023 roku.

Od północy do godziny 6 w niedzielę 1 stycznia strażacy odnotowali 1098 interwencji, w tym 866 pożarów, 126 miejscowych zagrożeń oraz 106 fałszywych alarmów – przekazał rzecznik polskich strażaków.

Najczęściej interweniowali strażacy z województw: dolnośląskiego (175), śląskiego (144), mazowieckiego (139), oraz wielkopolskiego (129). W pożarach zginęły 2 osoby. 7 zostało rannych. Karol Kierzkowski poinformował również, że około 700 pożarów było wywołanych przez odpalane fajerwerki. Były to głównie pożary traw i przydomowych tuj. Płonęły również śmietniki i altanki i wiaty garażowe lub śmietnikowe.

Fotografia nagłówkowa, ilustracyjna: KW PSP Katowice


Napisz do autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Translate »